środa, 2 stycznia 2013

asdfghjkl

Żyję.
Przepraszam, że nie dawałam znaków. Straciłam ochotę na wszystko, w tym na blogi.
2013 zaczęłam okropnie - naćpałam się na imprezie i dałam o sobie nieciekawe świadectwo. Muszę się upewnić, że mój kolega i jego dziewczyna nie mają mi tego za złe. 
Ale nie jadłam. Dziś były dwie szklanki mleka i parę gryzów sałatki. Nie ważę się, bo mam okres. Wcześniej nie było go przez trzy miesiące.
Nie chcę zajmować Waszego czasu na takie pieprzenie, więc napiszę coś sensownego dopiero jak uda mi się zebrać myśli. A ciężko z tym już od listopada.